Strony

12.07.10
weekend



wygraliśmy 42 do 41 ale przecież nie to najważniejsze
fantastyczne 1 zdjęcie zrobiła czirliderka wrogiej drużyny
a Piotrek tak wygląda po

nasze śniadanie na trawie

scrable się popsuł :
woń, fetor, mdłe, maź, gibas i żesz....

cierpienia młodej szafiarki

2 komentarze: