weekend
wygraliśmy 42 do 41 ale przecież nie to najważniejsze
fantastyczne 1 zdjęcie zrobiła czirliderka wrogiej drużyny
a Piotrek tak wygląda po
nasze śniadanie na trawie
scrable się popsuł :
woń, fetor, mdłe, maź, gibas i żesz....
cierpienia młodej szafiarki
fajne zycie, fajnie sie oglada;)
OdpowiedzUsuń:) fajnie ze fajnie
OdpowiedzUsuń